- Przeoczyłam kilka sygnałów - oznajmiła Betsy. .

    - Na razie inszy mamy frasunek - zajęczał przewoźnik, podnosząc się z kolan, porzucając zabitego pomocnika. - Pcha nas tera rychtyk ku lewemu brzegowi... Bogwie, we dwa ognie nas wzięli... A to wszystko przez was wielmożni! Na wasze głowy krew ta spadnie.... - Obawiam się, że nie. Wybrałem te fragmenty z premedytacją.. - Zajdź go z drugiej strony! - usłyszałem krzyk policjanta.. - Może i dobrze, że nie wspomnisz. W klepsydrze faktycznie zostało już tak mało piasku, że niemal można policzyć ziarenka. Nie maluj więcej obrazów, Vilgefortz. Mów, o co chodzi. Powiedz mi to w prostych słowach. Wyobraź sobie, że siedzimy przy ognisku, dwaj włóczędzy, pieczemy prosię, które dopiero co ukradliśmy, i bezskutecznie usiłujemy upić się brzozowym sokiem. Pada proste pytanie. Odpowiedz. Jak włóczęga włóczędze.. - Kochanie, nie martw się - powiedziała Moja Mama, wychodząc z herbatą na taras. Ojciec udawał nieprzejęte-go. - Na pewno coś znajdziesz.. Zwrócenie się do pana, to pan Corleone jest na to o wiele za wrażliwy. Nigdy nie prosi o. Wypił jeszcze łyk. – A moja druga żona śmieje się ze mnie. Nie może zrozumieć mojej.