- Słyszę cię! - Lena odzyskała panowanie nad sobą. Wiedziałem, że później będzie miała .

    Geralt miał dość. Nudziła go rozmowa, drażniły żargon i maniera. Błyskawicznym ruchem chwycił krasnoluda za brodę, szarpnął i pchnął. Golan Drozdeck potknął się o wiadro z farbą, upadł. Wiedźmin podskoczył do niego, oparł kolano o pierś i zaświecił nożem w oczy.. Płonął we mnie ogień podsycany przez nienawiść. O tak, nienawidziłam tych kobiet. Powinny dbać o nas i wpajać nam wiedzę, a traktowały nas jak pionki w jakiejś szalonej grze. Miałam ochotę wybuchnąć, zmiaż­dżyć wszystko wokół, rozbić szklane drzwiczki, rozwa­lić regały, zniszczyć te ich obrazy i całą szkołę. Może iść na policję? Mogłam opowiedzieć im wszystko, co widziałam i słyszałam, zeznać, że pani Hartle zabiła Laurę - wyssała jej życie, żeby przedłużyć egzystencję Sebastiana, a teraz zamierzała zrobić to samo ze mną.. - O, Harriet! A co ty tu robisz?. Eragon zerknął na Saphirę.. - Nie! - Zatrzasnęłam księgę. - Nie chcę mieć z tym nic wspólnego. To niebezpieczne. I złe..     - Powinnam biec - Ciri pokręciła głową. - Niedobrze jest przerwać bieg, bo wtedy w mięśniach robi się mleko. Geralt mówi....     - Ostrożnie, Demawend - skrzywił się Vizimir. - Nie produkuj męczenników, bo o to właśnie chodzi Emhyrowi. Łap nilfgaardzkich agentów, ale kapłanów ruszyć nie wolno, konsekwencje mogą być nieobliczalne. Oni wciąż mają wpływy i poważanie wśród ludu. Dość mamy kłopotów z Wiewiórkami, by ryzykować rozruchy w miastach lub wojny chłopskie.. Anka spojrzała na mnie i w jej spojrzeniu były wszystkie paragrafy świata. Szkoda, że jej się nie spodobał..